RSS
 

Archiwum - Luty, 2016

Powracam, żeby żyć i pracować!!!

23 lut

Oh yeah.

Jednocześnie zainstaluję sobie Simsy.

A tak to mam kilka zadań, którym pragnę podołać. Najpierw planuję włożyć różowy polar. Włożyłam. To teraz planuję z biegu, zanim się zorientuję, że pracuję, wykonać zadanie na jedne zajęcia. Najpierw otworzę Word. Otwarty. Teraz znajdę kartkę i zeszyt, gdzie mam wyjaśnione co robić. O nie, trzeba przeładować kompa, żeby zainstalować Simsy. Wrócę tu.

Wróciłam. W międzyczasie robiłam jednak nie zadanie. Wstawiłam pranie i podlałam moje biedne roślinki. Biedne – zwłaszcza jeden fiołek, który robi się bury. To pewnie przez lokalizację – nad kaloryferem i przy oknie. Ale jak postawię dalej, będzie miał z kolei za mało światła. Zima jest niedobra dla roślinek.

No a poza tym układam masę ubrań z walizek i plecaków po szafkach i po koszach do prania i po pralkach.

Ostatnio przytyłam kilka kilo, a mama i koleżanka spytały poważnie, czy schudłam. Ale inni nic nie mówili, więc pewnie, w zależności od sytuacji, widać że przytyłam. Ale ja nie mam ruchu, sportu. No i choruję ostatnio. Ale ja ozdrowieję do końca, to ruszam ku sportom.

Zaszłam do sklepu na dole po gotową  fasolkę po bretońsku, a tam mój sąsiad i pracodawca:

- Pani jest leniwa.

- Właśnie próbuję być pracowita!

Właśnie zaraz będę włączać Simsy. Ale myłam na bieżąco, sprzątałam, a po Simsach studia.

Dwa razy komputer wyłączył się w trakcie, prawdopodobnie z powodu przegrzania. Zanim zdążyłam skończyć choćby twarz pierwszej postaci. Nędznie. Ale i tak mój poziom rozrywki wzrósł znacząco. Teraz mogę pracować. Jestem sama w domu – cudownie. To teraz poszukam dokładniej kartki z instrukcjami. Nie ma… Nigdzie nie ma. A może w szufladzie którejś? Nie ma. Spytam Monikę, czy wie. Spytałam, teraz będę czekać na odpowiedź. Poza tym zadaniem mam jeszcze dwa tego typu zadania. Jedno – zrobić recenzję podręcznika (do liceum czy do gimnazjum?), drugie – zrobić coś w stylu konspektu lekcji-dwóch polskiego (liceum czy gimnazjum?), trzecie – to samo, co drugie jakimś cudem. Muszę się upewnić. I to wszystko. No – kawał dobrej roboty – określiłam z grubsza moje zadania… Co poza tym? Już patrzę. Przeczytać mało stron stanów badań i opowiedzieć o tym w czwartek. Tylko czy to będzie w necie? Pewnie nie… Ale może! Jedno o dziwo jest!!! A drugie? Drugie jest w BUW-ie. Zamówiłam z magazynu.

A teraz… teraz już mam zarezerwowane, to teraz mogę… położyć się, posłuchać ,,Nocy i dni” i włączyć Pazura!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii